Bediet Ewy Chodakowskiej opinia

Dieta Bebio od Bediet Ewy Chodakowskiej czyli dieta kanapkowa. TAK  – jeśli chcesz zrzucić oponkę, NIE – jeśli chcesz zbudować sylwetkę – MOJA OPINIA

Jakiś czas temu wykupiłam na wypróbowanie dietę Bebio od Ewy Chodakowskiej ze strony Bediet. Ostatnio do mojej diety wkradł się chaos i zbytnia swoboda i postanowiłam trochę usystematyzować ten temat. Ćwiczę dużo, jem zdrowo, do zrzucenia nie mam wiele, ale zawsze wszystko można poprawić i zrobić lepiej, prawda? Skuszona dobrymi opiniami, z nadzieją, że będzie przynajmniej z głową i smacznie kupiłam dietę na 2 miesiące. Poniżej zobaczycie skany krok po kroku z ankiety, którą trzeba wypełnić. Koszt diety to 99 zł za 2 miesiące – moim zdaniem spoko. Wybrałam dietę normalną (jest jeszcze wege, bez glutenu i bez nabiału i pare innych opcji).

Ankieta:

Rzecz jasna należy wpisać parametry takiej jak wzrost, waga, wiek i ilość aktywności w tygodniu. Na tej podstawie wyliczane są kalorie i można sobie zaznaczyć w jakim tempie chce się chudnąć – optymalnie to tak jak zaznaczone u mnie – 0,5 kg na tydzień. Dla kogoś mogłaby się wydawać, że 2100 kcal to dużo, ale przy mojej aktywności wydaje mi się w miarę ok.

Tu należy tez określić wagę docelową – u mnie było to schudnięcia 3 kg.

Następnie wybieramy kolejność posiłków, które z nich chcemy do lunch boxa, a które chcemy zjeść normalnie. Które mają być na ciepło, a które nie muszą. Wybieramy też schemat powtarzalności posiłków (np. można jeść 2 dni pod rząd ten sam obiad, jeśli nie mamy czasu stać przy garach), wybieramy też czas przygotowania posiłków.

Ostatni etap ankiety to wykluczenie produktów, których się nie lubi i nie chce się ich w diecie – z doświadczenia wiem, że te, które zaznaczyłam i tak się pojawiały..

 

Po wypełnieniu ankiety czekałam ok 3 dni z tego co pamiętam na gotowy plan.

Bediet Ewy Chodakowskiej opinia – plusy i minusy

Teraz przejdźmy do samego planu. Podsumuje jego plusy i minusy.

Czy jestem zadowolona?

I tak i nie. Z wagą problemu nie mam. Nie mam jakoś dużo do zrzucenia. Liczyłam troszkę, że dieta pomoże mi w uzyskaniu bardziej sportowej sylwetki – bardziej widocznych mięśni. Zawiodłam się trochę bo schudłam tylko 1,5 kg, a sylwetka specjalnie „sportowa” się nie zrobiła – zaznaczam, że przy diecie ciągle intensywnie ćwiczyłam.

Wydaje mi się, że jest to dieta dla kogoś, kto nie bardzo zna się na zdrowym odżywianiu, intuicyjnie nie wiem co i ile powinien jeść i ma trochę do zrzucenia – wtedy ta dieta sprawdzi się super. Osoby marzące o 6paku, albo super umięśnionych i wystających pośladach mogą zapomnieć, że ta dieta im w tym pomoże. Tu potrzeba diety trochę bardziej „kulturystycznej” typu ryż z kurczakiem, jajecznica , owsianka z bananem i twaróg z oliwą i tak do porzygu :). Można zresztą popatrzeć na fanki Chodakowskiej i na samą Chodakowską by widzieć, że ta dieta mięśniom nie sprzyja. Czasy kiedy Chodakowska miała kaloryfer i wysportowaną sylwetkę dawno minęły. Ona i jej fanki wyglądają raczej jak osoby zajadające sałatę i nic nie ćwiczące.

Minusy:

– w diecie jest „normalne jedzenie” – może to byc i plusem i minusem. Plusem dla kogoś, kto dietę zaczyna i cieszy się, że nie odbiega za bardzo od tego co jadł do tej pory i nie musi jeść na śniadanie jaglanki na mleku migdałowym z chia tylko starą,dobrą kanapę z szynką.

– w tytule nazwałam dietę „kanapkową” bo taka jest.  Jeśli nie dokonałam zamiany posiłków miałam kanapki zawsze na śniadanie i na kolacje. To są za duże ilości pieczywa, żeby taką dietą „wyszlifować” sylwetkę.

– sporo nabiału – też może to być i plus i minus. Lubię nabiał, ale wydaje mi się, że mleko do owsianki, wielki jogurt i wielki kawał mozarelli w jednym dniu to trochę dużo. Plus za to, że można zmniejszyć ilośći pieczywa, mięsa i nabiału w ustawieniach.

– uparcie się na jeden produkt. Dietetyk uparł się , żeby codziennie w mojej diecie było awokado i mozarella i tak było prawie 2 tygodnie 🙂 Spoko lubie, ale w jednym tygodniu podliczyłam, że zjadłam 4 awokado i 5 kul mozarelli – dobrze, że jest opcja zmiany posiłków.

Plusy:

– najwiekszym plusem jest opcja wymiany posiłków. Jak nie chcesz czegoś jeść klikasz w wymianę i masz kilkanaście innych opcji z podobną kaloryką. Bez tej opcji nie mogłabym na tej diecie wytrzymać.

– wymiana produktów – przy każdym daniu są podane zamienniki do danego produktu: np. kanapki z rzodkwieką – wypisane na co można wymienić rzodkwiekę

– lista zakupów – ułatwia życie bo nie musisz tworzyć swojej

– produkty się nie marnują : jeśli dziś mam pół awokado to jutro w rozpisce jest przepis z kolejną połówką

– smaczne posiłki, chyba tylko 2 raz zdarzyło mi się coś ugotować i nie zjeść bo było tak nierobre.

– niewyszukane produkty – wszytsko kupisz w Lidlu czy Biedronce

– duże i sycące porcje – nie chodziłam głodna

Podsumowując: dieta ok, jeśli ma się sporo do zrzucenia, średnia, jeśli chcesz ukształtować sportową sylwetkę.

 

 


1 Komentarz

Paulina · 27 stycznia, 2020 o 7:14 am

Przy wzroście 172cm waga 56 kg to już raczej niedowaga… Kochana wyznacznikiem sylwetki nie jest waga, ja mam 162cm i ważę 56-57 kg i nie wyobrażam sobie, żeby moja waga była niższa. Moje ciało jest umięśnione i ładnie zaokrąglone i to mięśnie ważą najwięcej, a uwierz że jeszcze parę lat temu sama dążyłam do tego aby moja waga była jak najniższa, no niestety z nieciekawym efektem, co skończyło się zaburzeniami odżywiania. My kobiety potrzebujemy nieco tłuszczyku – aby utrzymywał pracę hormonów w normie i mięśni które pięknie podkreślają nasze kobiece kształty. Nasza waga nie powinna być zbyt niska – no chyba, że chcesz stracić miesiączkę lub mieć inne problemy zdrowotne. Co do recenzji diety, świetne podsumowanie. Sama pisałam podobną rok czy dwa lata temu i widzę, że nic się od tamtego czasu nie zmieniło… Zamiast dietetyka jest zwykły algorytm, który randomowo narzuca posiłki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *